patrz
pisz |
| =18.04.2006 :: 13:00/Link= |
po swietach nareszczie, od piatku do poniedzialku mialam gosci,
plan tych czterech dni przedstawial sie nastepujaco, w piatek w polludjnie porzyjechali nasi przyjaciele z Exeter- Ola i Blazej, wiec drinkowalismy doo 3 , moj maz mial 26ste urodziny;), w sobote wstalismy w godzinach poludniowych, planujac isc na swieconke do sw. Boboli, udalo sie isc na 16, zaliczyc tesco, na 6pm mieli przyjsc goscie na impreze urodzinowa, wiec przygotowalalm z Ola przyjecie w coagu godzony, byly bnalony, petardy trabki, :D pianka w sprayu, torcik czekoladowy, Kamila i Danny kupili pawlowi wiatrowke z River Island, pasuje jak ulal, tyle, ze wyglada w niej jak dres, ale moim zdaniem jest innym elementem jego stylu, wzbogaca go troche :), ode mnie dostal Givenchy Exerious Rouge, od Anki & Artura JD, od Oli i Blazeja portret ojca chrzestnego z filmu z Marlonem Brando, musze powiedziec, ze bylam pd wrazeniem ich prezentu+ JD , impreza sie udala, goscie sie zgrali, bylo czysto kulturalnie i kameralnie :P, to co lubie, na drugi dzoen znowu lekki kac, ale jako pani domu musialam meic wszystko pod kontrola:P, nie dac plamy zrpobic wielkanocne sniadanie, ale akurat tym, zajal sie moj maz:], ja sprzatalam po imprezie, zjedlismy pyszny barszcz bialy, jajeczka etc, rzezuszka zielonista:P, na niej kurczaczki male, pojechalismy zwiedziac, St Pauls, Westminster(Ben i oko), Piccadilly Circus, covent garden i te rejony, many more:P wieczorem zmeczeni, pojechalismy do hindusa po pierogi i piwo, oni zrobili wieksze zakupy, bo tam nie maja etgo blisko, kolacja, ogladanie poprawin naszego wesela, picie, spanie kolo 2
rano pobudka, zgrywanie zdjec, filmow, wgrywanie programow, nagrytwanie plyt, czyli to co mozna bylo zrobic wczesniej na spokojnie, okolo 2 pozegnanie:P a szkoda bo bylo tak fajnie
Ale nie skonczylo sie na tym, show must go on, przyszli nasteopni goscie Ania i Piotrek, zgrywanie zdjec, polskie piwko, JD, kawa herbata:P takei tam, pozneij dolaczyli Edyta z Jackiem, gornolotne tematy, praca, dom, remont, praca, dzieci etc, wyjscie kolo 23 : i sen w koncu , dzisiaj sprzatanie... odespaalam, nei mam sily na nic, ubrac mi si enormalnie nei chce, a musze zrobic zakupy, czekam na wazny telefon;), tesknie za polska wiosna, i za praca. Buziaki |
| =Komentuj (1)= |
| =31.03.2006 :: 13:50/Link= |
| wiosna, to widac, bo maclareny i rozowe dzidziusie pojawily sie jak grzyby po deszczu, razem z ich przepasionymi mamusiami, deszczu bylo duzo, efekt widoczny, wiem wiem ja tez moge byc maclarenowskim typem mamuski. ALe nie bede. miala byc kowbojska sukienka notting hill, ale jest torebka. Dzisiaj wycieczka, wczoraj przygotowywalismy sie do niej jak do podrozy w kosmos. Japonki udajace kate moss sa dziwne, bo wcale do niej niepodobne. pech. wiosny nie powinno byc, co roku sa jakies niespodzianki, wypadki i inne pierdoly tym razem mamy juz poczatek. :P:P musze isc bo pan z kafejki chce wyjsc se gdzies :D somalia no |
| =Komentuj (2)= |
| =10.03.2006 :: 21:41/Link= |
nie lubie
nie wiem za co sie zabrac, choroba sie rozkreca, zadna mantra nie jest pomocna, ani tantra ani joga, ani ani
nie spakowalam sie, odlozylam na ostatnia chwile, bo tak lepiej, sen spokojny mi sie marzy, zero trzesawki, wiem, ze ciezki dzien mnie czeka
marzy mi sie tak naprawde tylko, zeby doleciec, dojechac z lotniska do domu, napic sie drinka ze znajomymi, zadzwonic do domu, ze ok i przytulic meza mocno, nie tesknic, tylko tyle, a pozniej wanna :)
czy ja tak wiele od zycia wymagam>>>?????
do napisania na miejscu :]
i srondyn srondyn srondyn rispekt agejn |
| =Komentuj (4)= |
|